niedziela, 24 sierpnia 2014

I powrót do rzeczywistości ....

Tak , tak na facebooku zaatakowały mnie wiadomości typu ,, Wróciłaś już z obozu ? Jak było ? ,, To odpowiem tutaj :P
Tak , tak wróciłam jak było , super . Dostałam na tym obozie tyle wiedzy teoretycznej ile bym się nawet nie spodziewała ( myślałam ,że zdarzymy zrobić znacznie mniej ) czyt. Gigantyczna praca domowa :P
I po raz kolejny przekonałam się o jednym :D Mam genialnego psa . Tyle , że jest pierwszym , którego chcesz szkolić w tak wysokim stopniu , a co za tym idzie mam gigantyczne dziury ( Ze względu , ze nigdy takich rzeczy nie robiłam :P ) , ale jak ja się ogarnę to mogę mieć  FRI-OBI- AGI doga :P

A co do wiedzy wiem jakie błędy popełniałam przy rzutach dysku ( tu problemem okazało się to 28 cm w kłębie i Fler ) , bo nie mogę rzucać jej jak normalnemu dużemu psa .

W obi muszę zacząć od zera . Ćwiczenia których próbowałam uniknąć okazały się konieczne ( Miska , wymiana zabawka-zabawka i smak - zabawka ) . Kontakt wypracować od zera , zmienić komendy . W skrócie z obi czeka mnie mega wiele dłubania :P

Nie obyło się bez odwiedzenia papilloniej rodziny w czasie powrotu .
Zatrzymaliśmy się w Łodzi u Xera , myśleliśmy, ze jedziemy tylko do niego , ale jak się potem okazało to była tam jeszcze Lilli i Carmel ( te bardziej znajome nam motylki :P ) i Nocka , którego tylko minęliśmy :'(

Dobra teraz dodam fotki :P
                                           




                                               Masz smaki jesteś zwycięzcą :D